Nasza gmina okiem filozofa. Demokracja bez wartości?

"Historia uczy, że demokracja bez wartości łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm"  (Jan Paweł II, encyklika Centesimus Annus)

Demokracja bez Wartości?
- refleksje inspirowane pierwszym posiedzeniem Rady Gminy 2018-2023.

Emocje związane z wyborami samorządowymi pozostały w sferze historii. Pozostaje rzeczywistość i przejście od przestrzeni deklaracji do przestrzeni realizacji. Czas jest najlepszym weryfikatorem ludzkich obietnic, horyzontu zwodzenia i wejścia w prawdę powszedniego dnia.

2018 rok – to nie tylko 100 lecie odzyskania Niepodległości przez Polskę, ale i 70 rocznica powstania bardzo ważnego dla całego świata dokumentu – Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka ONZ. „Deklaracja” jest bardzo czytelnym i jednoznacznie brzmiącym apelem do wszystkich ludzi, porządkującym rzeczywistość i wskazującym na najbardziej istotne i konieczne warunki wspólnego egzystowania każdej grupy społecznej. Wydaje się, że gdyby i w wymiarze lokalnym, w skali Małych Ojczyzn przestrzegano tych wskazań, bylibyśmy nie tylko niepodlegli, ale i bardziej i dojrzalej wolni.

Zważywszy (świadomie używał będę tego słowa – w nawiązaniu do preambuły „Deklaracji') na to, że w naszej gminie media zostały zdominowane przez jedynie słuszny „organ” pod mile brzmiącym tytułem, oraz zważywszy, że:

„Każdy człowiek ma prawo wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice.” (Powszechna Deklaracja Praw Człowieka, art. 19)., wydaje się uprawnionym stawianie konkretnych pytań, które rodzą się z troski o stan demokracji tu i teraz w naszej Małej Ojczyźnie – Tarnowie Podgórnym.

Pytania te rodzą się z przekonania, że demokracja bez wartości – nawiązując do słów Encykliki Jana Pawła II - „łatwo przemienia się w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm”. A także z takiego rozumienia wolności, które zakłada realizowanie nie tylko postanowień prawa, ale zakłada przede wszystkich realizację WARTOŚCI, które są znakiem realnego poziomu nie tylko ELEMENTARNEJ ETYKI i PRZYZWOITOŚCI PUBLICZNEJ...

Wolności, której rozumienie (obecne od czasów starożytnej demokracji ateńskiej), jasno sformułował w Biblii św. Paweł w słowach: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę”. (1 Kor 6, 12).

Zważywszy na dobry obyczaj wyboru na stanowiska wiceprzewodniczących Rady choć jednego przedstawiciela osoby spoza „kręgu zwycięzców”, rodzi się pytanie dlaczego tak nie jest w naszej gminie? Czy istnieją Radni „różnych sortów” i czy kompetencja i doświadczenie bywa szanowane? Czy stać Włodarzy na deklarowany 'poziom wyżej' i umiejętność rozróżniania doświadczenia i kompetencji i nie utożsamiania jednego i drugiego tylko z (skądinąd godną szacunku i czci !) siwizną na skroniach...?

Zważywszy na to, że Komisje w Radzie Gminy noszą swoje nazwy (wydaje się, że wyrażające istotę ich przestrzeni zainteresowań), nie sposób nie postawić pytania o proponowane kandydatury na Przewodniczących. Wszystko wolno (by wrócić do słów św. Pawła), ale czy przyniesie korzyść np. wybór najlepszych nawet specjalistów w zupełnie odmiennej dziedzinie na stanowisko wymagające biegłości w dziedzinie finansów i prawa, a brak propozycji dla osób z fachowym doświadczeniem tylko z powodu wykluczenia w myśl zasady „kto nie jest z nami – ten jest przeciwko nam”...?

Zważywszy na fakt, że Rada Gminy jest ciałem niezależnym od Burmistrza/ Wójta – nie sposób nie wyrazić zdziwienia, zrodzonego z dość powszechnego odczucia oglądających obrady, że sterowanie jest nie kolegialne, ale jednowładcze...

I – last but not least – zważywszy na fakt rezygnacji z mandatów kilku osób, który to wywołał niesmak i rozgoryczenie wielu Wyborców, rezygnacji nie w aspekcie nagłych zdarzeń osobistych czy rodzinnych tragedii, ale wyboru bardziej intratnych stanowisk...

Rodzi się pytanie już nie o wizerunek grupy „zwycięzców”, ale o realny obraz stanu dusz, sumień i umysłów...Rzeczywistość, która nas otacza nakazuje pytać o etykę !!!

Zważywszy, że istnieją OSOBY, DLA KTÓRYCH WOLNOŚĆ JEST WARTOŚCIĄ, A NIE PRZYZWOLENIEM, zachęcam do uważnego czytania rzeczywistości naszej Małej Ojczyzny i reflektowania nad nią w myśl raz jeszcze przypomnianych słów św. Pawła:

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę”

W myśl tego hasła – ciąg dalszy nastąpi!

Paweł Łukasz Nowakowski

25.11.2018.

 

 

 

 

 

 

 

 

Kategoria: 

Reklama