Zobaczmy targi tv w Poznaniu. Piotr Barełkowski

Bez kategorii Brak Komentarzy »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes Rodzi się polskie Cannes

Powinnismy być dumni z polskiego rynku telewizyjnego. Niewiele osób jest świadomych faktu, że polskie telewizje są jak ENIGMA
albo NAGRA Kudelskiego - elementem budującym nasz prestiż i naszą wartość na świecie. To w naszym kraju nadaje porównywalna
z rynkiem włoskim i brytyjskim, olbrzymia liczba kanałów tematycznycznych (ok. 100) a jeśli chodzi o krajowe telewizje
informacyjno-biznesowe to największa w Europie (6: TVP Info, TVN24, Polsat News, TV Biznes, TVN CNBC, Superstacja).To w Polsce
mamy trzy platformy cyfrowe (Cyfrowy Polsat, C+, n) co jest ewenementem na skalę nie tylko Starego Kontynentu - a każda z nich
albo jest rentowna albo (n) jest na najlepszej drodze do zyskowności. Także jakość polskich produkcji telewizyjnych
budzi szacunek za granicą. Polskie edycje formatów (MAM TALENT, JAK ONI ŚPIEWAJĄ, YOU CAN DANCE) oraz oryginalne produkcje
telewizji publicznej (RANCZO, “M” JAK MIŁOŚĆ, BARWY SZCZĘŚCIA) zdobywaja imponującą widownię i są wzorem dla najpoważniejszych,
światowych producentów. Mamy bardzo dobrze rozwinięty przemysł telewizyjny, który ma znakomite zaplecze techniczne i duży rynek
- ok. 50 mln. potencjalnych widzów w oparciu o który może się rozwijać. Mało kto docenia zaawansowanie technologiczne polskich
mediów. Podczas mojej wizyty w czołowych stacjach amerykanskich: ABC, CBS oraz FOx w 2007 roku przekonałem sie, że polskie stacje
są daleko bardziej nowoczesne technologiczne niż te z USA. Cyfryzacja archiwów, systemy edycyjne czy sprzęt zdjęciowy
jest w Polsce na znacznie wyższym poziomie, gdyż amerykańskie telewizje ciagle amortyzują sprzęt zakupiony za setki milionów
dolarów w latach 90-tych a nasze kanały, które startowały po roku 2000, kupowały aktualnie nowoczesny sprzęt, inwestując w cyfrowe
rozwiązania. Chwalmy się zatem polskimi telewizjami, sprzedawajmy nasze know how i wykorzystujmy możliwości mediów elektronicznych.

W odpowiedzi na tą sytuację powstało jedyne w swoim rodzaju wydarzenie - targi telewizyjne POZNAŃ MEDIA EXPO, których druga
edycja rozpoczyna się 10.03.2010. Mamy szansę stworzyć polskie Cannes, imprezę promującą środowisko medialne i polski przemysł
telewizyjny, która wzmocni pozycje Polski, jako lidera medialnego tej części Europy. To także okazja do wzajemnych kontaktów
i rozwoju tego biznesu dla rodzimych firm. Zobaczmy się nawzajem i pojmijmy naszą wyjątkowość. Poznańskie targi telewizyjne
posiłkujące się tradycją Międzynarodowych Targów Poznańskich - lidera branży wystawienniczej, organizujących tego typu
imprezy od ponad 80 lat - mają szansę dorównać znaczeniu takich imprez jak targi w Cannes czy IBC w Amsterdamie. Organizatorzy
zapraszają nadawców, producentów programów tv i sprzętu oraz operatorów telekomunikacyjnych do udziału w tym wydarzeniu.
Stwórzmy imprezę na miarę naszej pozycji w światowym biznesie medialnym! Weźmy udział w największym spotkaniu tej branzy w
Europie Środkowo- Wschodniej - www.pme.mtp.pl
.

Przeźmierowo - Paryż smaków. Piotr Barełkowski

Bez kategorii (2) Komentarze »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes Rzeczywiście wybuchła nam w Przeźmierowie bomba smaków z całego świata. W tej - do niedawna - mało ciekawej mieścinie na przedmieściach dziś można całkiem nieźle zjeść w dobrych lokalach. Dla zwolennikow tradycji można polecić Retro i Glamour, gdzie w pierwszym taniej a w drugim drożej można zjeśc tradycyjnego dewolaja lub schabowego w panierce, na poziomie korespondującym z markowymi knajpami w centrum. Dla smakoszy kuchni arabskiej jest Dromader i Ahmed - oba lokale ze znakomitym zapleczem kuchennym serwują świeże i prawdziwie smaczne dania typu kebap, pizza, spaghetti. No i jest Orange z chińszczyzną wykonywana przez prawdziwych Chińczyków, z zaskakująco kunsztownymi dodatkami - niespotykanymi w restauracjach podrabiających daleki wschód - jak oryginalne pędy bambusa, grzybki muu i sos zoe. Dla fanów japońskiego harakiri jest do dyspozycji sushi bar Nippon, z dużym wyborem surowych rybek, tu jakość nie jest doskonała ale trzyma dostateczny dla zaspokojenia pierwszego głodu poziom. Pejzaż ten uzupełniają liczne bary jak: Diablo, Baton, Venus, Kurczak, Aga i Capri…. Na prawdę jest w czym wybierać. Trzeba być dumnym z rozwoju przeźmierowskiej gastronomii, która kwitnie nam w dziesiątkach smaków i awansuje nasze przedmieście w oczach gości. To prawdziwy ewenement.

MAM OKO7. Maciej Narożny

Bez kategorii (4) Komentarze »

DJ radia ESKATo się nazywa chyba RECHOT HISTORII… Przyszło na mnie takie cuś, że
zatęskniłem za dawnymi czasy. A konkretnie za państwem milicyjnym. A
nawet za ORMO. Wtedy to milicja była wszechwładna, ale i wszechobecna.
A dziś? Co z tego, że naustawianych jest pełno znaków z
ograniczeniami, co, że quadowcy i crossowcy robią co chcą i gdzie
chcą… Kto ma ich łapać?
Na początku mojej ulicy jest zakaz wjazdu ciężarówek i ograniczenie
prędkości do 30-ki. Ja jestem porzundny Poznaniak (na emigracji w
Przeźmierowie), ale nie jestem Niemcem! Więc nawet ja miałbym w pompie
te ograniczenia wiedząc, że prawdopodobieństwo spotkania policjanta
albo strażnika na mej ulicy jest bliskie zeru. Nie wiem dokładnie ilu
“miśków” służy w moim rewirze, ale jak się dowiem, że dziesięciu albo
więcej, to z wrażenia grozi mi śmierć lub kalectwo (może ktoś wie, ilu
jest na Przeźmierowo, Baranowo i chyba Chyby..)
Stan osobowy (piękne jest to słownictwo!) policji leży pewnie w gestii
wyższych czynników z panprezydentem na czele, ale o nieprzeliczone
hufce strażników gminnych to możemy sami wołać. Może nie będzie to
wołanie bezowocne, boć przecie puszczy w naszej gminie nie ma;)

MAM OKO6. Maciej Narożny

Bez kategorii (1) Komentarz »

DJ radia ESKA Mam dziś oko na p…onych quadowców i enduro boys. Nie będę się
specjalnie rozpisywał, bo sprawa jest oczywista. Ja akurat mieszkam
pod lasem, który oni rozjeżdżają, ale przecież można ich spotkać
szalejących na normalnych uliczkach naszej wioski.
Na Akacjowej w Przeźmierowie to nawet postawili ze trzydzieści
metrów płotu z siatki z furtką do lasu, hurra. Myślę, że quadowcy
bardzo się z tego ucieszyli, bo przecież jeżdżą na maszynach z istoty
swej przystosowanych do pokonywania trudnosci terenowych i mają nowe
zadanie: jak tu sprytnie ominąć tę warowną przeszkodę.
I właściwie to tyle, bo ja nie mam pomysłu, jak z nimi walczyć.
Policja bezradnie rozkłada ręce, straż leśna organizuje zasadzki po
lasach (kropla w morzu), straż gminna jest liczna, jak pułki ułańskie,
więc dużo może…
Ludzie!! Wymyślcie coś, bo Narożny się poddaje!

GDZIE JEST PROMOWANA NASZA GMINA? Piotr Barełkowski

Bez kategorii (9) Komentarze »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes

Mieszkamy w bardzo bogatej gminie, która pod wzgledem przychodów do budżetu jest w polskiej czołówce. W ślad za tym powinny iść oczywiście inwestycje w przyszłość, w tym najważniejsza: PROMOCJA i WIZERUNEK. Dziś tylko w ten sposób można przyciągnąć inwestorów i uatrakcyjnić gminę dla przedsiębiorców oraz mieszkańców. Pieniądze zainwestowane w informację, w ksztaltowanie pozytywnych opinii, w ulepszanie marki gminy są podręcznikową koniecznością w otaczającej nas rzeczywistości kreowanej głównie przez media. A co słychać u nas…? Dwie zabawne plansze przy drodze, luddyczne imprezy dla miejscowej gwiedzi i filmik wykonany przez poznańska kablówkę…to wszystko. Dodajmy że taki materiał nie służy nijak promocji, bo kablówlki z Poznania nie obejrzą interesujący nas inwestorzy ani mieszkańcy a jakość ich produkcji nie skłania do ujęcia spotu w kampanii wizerunkowej. Jedyna promocja realizowana przez gminę to strona internetowa, urzędowa dla miejscowych. Za wójtowania Dzikowskiego coś się w promocji gminy działo ale to były oczywiście czasy pionierskie. Trzeba zdecydowanie stwierdzić, że promocji naszej gminy nie widać, nie widać jej także w budżecie planu rozwoju lokalnego. TAKIEJ POZYCJI BRAK. To szkolny błąd pokazujący podejście Wójta do tych - jakże ważnych spraw - i nie tylko. Najlepszym wskaźnikiem postrzegania wizerunku Tarnowa jest sonda na tarnowo24.pl, która - głównie dzięki działaniom autopromocyjnym - prymat jako najlepszemu wojtowi daje Waldy Dzikowskiemu a Tadeusz Czajka, mimo że ma obecnie wszelkie narzędzia jest na szarym końcu. Choc oczywiście bywa że aktualna władza płaci rachunki za aktywnosc, ale czy tak jest w tym wypadku? Oj, drogi nasz Wójcie do roboty bo nie będzie reelekcji a my za kilka lat obudzimy się w Gabonie…

Mam OKO5. Maciej Narożny

Bez kategorii (4) Komentarze »

DJ radia ESKA

Już myślałem, że będę okrągłym milionowym Polakiem, który pisze o
śmieciach i w związku z tym dostanę jakąś nagrodę, a tu patrzę -
sprzątają! Więc nie napiszę. Ale, z drugiej strony, tak łatwo
rezygnować z uhonorowania… Może gdzieś ktoś prowadzi jakieś
statystyki…
No więc: sprzątają! I to gdzie!? Przy lesie! Chodzi trzech smutnych
panów i skrupulatnie zbiera śmieci. Nawet się zdziwiłem, że nie
dostają nagłego ataku przepukliny od ciężaru tychże, bo w tym jest
właśnie rzeczy sedno: śmieci były tony! Tak sobie myślę, że może to z
powodu sprzątania chyba góra raz do roku, ale na pewno się mylę;)
Syf jaki wyrzucają z samochodów buraki przejeżdżające oraz
biesiadujące z “wynosem” z MacDonalda w brudnej łapie jest
obezwładniający. To może starym sposobem postawić kilka gustownych
koszy na śmieci w miejscach, gdzie leży ich najwięcej?… Ale i tu
pewnie się mylę. Bo komu by się chciało wysiąść z samochodu i podejść
do śmietnika?.. Na buractwo, bracie, nie poradzisz. A może jednak..
Obiecuję, że przechodząc spacerem albo przejeżdżając rowerem podniosę
parę rzeczy, bo się nie brzydzę, porządek miłuję i nieraz już to
robiłem. Tyle, że nie za często, bo mi się nie chciało tego targać do
domu. W takim razie proszę: ułatwijcie mi szanowni decydenci bycie
porzundnym Przeźmierowianinem!!

ZNAKOMITY POPIEŁUSZKO. Piotr Barełkowski

Bez kategorii (2) Komentarze »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes

Niniejszym gorąco rekomenduję Państwu polski film pt. POPIEŁUSZKO, WOLNOŚĆ JEST W NAS. To - moim zdaniem - pierwszy udany film fabularny o polskiej historii najnowszej. Poprzednie dwie ważne próby: Kazimierza Kutza ŚMIERĆ JAK KROMKA CHLEBA i Filipa Bajona POZNAŃ 56 (którego byłem współproducentem) nie odniosły podobnego sukcesu artystycznego. Co prawda dostaliśmy za POZNAŃ 56 bodaj pięć Lwów Gdańskich ale był to czas kompletnej posuchy (1996) i nagrodę tą mógłby otrzymać wówczas nawet student filmówki. POPIEŁUSZKO jest filmem wybitnym, z dobrym scenariuszem, dobrymi dialogami, dobrze wyreżyserowanymi aktorami - choć niektórzy pojawili się pierwszy raz na ekranie. Film ten niepostrzeżenie wprowadza nas w epokę i życie prywatne bohaterów Solidarności. Dzięki znakomitym zdjęciom Pawła Kędzierskiego i scenografii Andrzeja Kowalczyka świat z lat 80-tych jest wiarygodny. Co ważne - dialogi nie szeleszczą - i w odróżnieniu od CZŁOWIEKA Z ŻELAZA przekonują nas do racji portretowanych postaci historycznych. To piękny, polski film przedstawiający ważne dla nas fakty. Jako zacięty przeciwnik podatku na PISF - tu łagodnieję niczym baranek. Autorowi, Rafałowi Wieczyńskiemu udało się także uniknąć przesadnej egzaltacji religijnej znanej z PRYMASA i SIOSTRY FAUSTYNY. Filmowi księża to postaci z krwi i kości, także hierarchowie kościelni - w tym grający sam siebie Józef Glemp - nie są pozbawieni słabości a nawet niebezpiecznie igrają z podszeptami SB. Nie ma w POPIEŁUSZCE także bieżących sporów: o biografię Wałęsy, czy winę konkretnych generałów za śmierć księdza. Jednak narracja poprowadzona jest tak, że wiemy wszystko i niepotrzebna jest widzom kropka nad “i”. Z czystym sumieniem polecam ten film, który trzeba obejrzeć bo jest w nim wielość emocji i faktów niezbędnych dla zrozumienia dzisiejszej Polski. Mam nadzieję, że nie zostanie on zepchnięty w cień dzięki zabiegom salonowych krytyków.

W Tarnowie Podgórnym po rusku. Piotr Barełkowski

Bez kategorii (3) Komentarze »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes

Mam wrażenie, że nasza gminna władza działa tak, jak w słodkich latach komuny. Pani Miecia zrobi to a Pana Darek, bo ładnie rysuje to wykona plakat…no a syn sprzątaczki popilnuje towarzystwa w remizie, bo jest napakowany jak lodówka w święta. I pewnie tak można ale nie polepszy to słabnącej pozycji naszej gminy w powiecie i w kraju. Potrzebna jest profesjonalizacja.  Jak widzę siermiężne plakaty reklamujące “święta w naszej gminie” - niewiadomo po co - to nóz mi sie w kieszeni otwiera i myślę z przerażeniem, że to za moje pieniądze. Podobnie jak widzę pismo wójta SĄSIADKA, w szacie graficznej gazetki szkolnej, z artukułami po przeczytaniu których trzeba wejść pod prysznic, tak ociekają wazeliną. Czy lokalna wladza nie słyszała o konkursach, przetargach, akcjach konsultacyjnych z obywatelami - to proste narzędzia, które pozwalają dotrzeć do profesjonalnych agencji kreacyjnych, grafików i innych wykonawców zapewniających mniejszy poziom negatywnej adrenaliny podczas obcowania z owymi dziełami. Ale władza taka jak elektorat, ale może nasz elektorat także się zmieni wraz z nowymi mieszkańcami domków jednorodzinnych. Chciało by się mieszkać w nowoczesnej gminie o świeżym wizerunku.

Mam OKO4. Maciej Narożny

Bez kategorii (4) Komentarze »

DJ radia ESKA

Pragnę wielce wypowiedzieć się w temacie prastarym jak problem wolnych
torów w Poznaniu. Mianowicie DROGI.
Ja to się nawet cieszę, że gmina aktywizuje się gospodarczo i to w
kilku miejscach, a że akurat jedno jest blisko mnie - widać taka moja
karma. Chodzi o Wysogotowo, tak między Sosnową a Bukowską. Na mój
rozum, jak na okoliczne ulice (Wierzbowa, Wysogotowska) wpuszcza się w
związku z powyższym ruch ciężarówek, to powinno się je do tego
przygotować. Przyznaję, łatanie dziur na tych ulicach odbywa się
znacznie częściej niż w takim na przykład Poznaniu, ale i tak są w
stanie masakrycznym.
I jeszcze jedno. Pośród debat jakie by tu jeszcze wymyślić mandaty,
ograniczenia i ile zamontować fotoradarów na jednym kilometrze drogi,
czy jeździć cały rok na światłach czy nie, ja, skromny żuczek,
wymyśliłem patent, który powinien obowiązywać w całym kraju, ale może
nasza gmina byłaby pionierska. Po prostu wymalować tzw. oznaczenie
poziome, czyli pasy po prostu, jeden na środku drogi, a dwa po jej
bokach (to się nazywa chyba skrajnia jezdni) nawet na najgorszych pod
względem nawierzchni drogach. Myślę, że może to kapitalnie podnieść
bezpieczeństwo, zwłaszcza w nocy. I może na przykład uratuje życie
jednego człowieka, no niech będzie w skali naszej gminy - nawet tylko
raz na 10 lat. Ktoś powie, że to niewiele, ale dla tego JEDNEGO zdaje
mi się - bardzo dużo!!

Czy w naszej gminie Rywin sprzedałby polsat? Piotr Barełkowski

Bez kategorii (4) Komentarze »

Producent i realizator telewizyjny, twórca Tv Biznes

Nie ma wolnych mediów lokalnych - wyjątek może stanowić niniejszy portal. Oczywiście nie chodzi mi o media operujące w skali województwa lub dużego miasta ale o te, które powinny organizować opinię publiczną w mniejszych ośrodkach i w gminach. Tam panuje propaganda lokalnych kacyków. Zdecydowna większość lokalnych gazetek i portali internetowych jest pod pełną kontrolą Gminnej Władzy. Media te są albo wprost własnością samorządów albo pozostają od nich całkowicie uzależnione przez różne dotacje i zlecenia reklamowe. Dlatego burmistrzowie i wójtowie mają olbrzymią swobodę działania i unikalne możliwości przeprowadzania “pod kołdrą” wszelkich szwindli oraz niewykrywalnych aferek. Sprawa Małkowskiego pokazała w nieco innej skali szereg mechanizmów rządzących światem małych ojczyzn. To prawda, że jedyna reforma, która powiodła się w Polsce to reforma samorządowa ale w akpekcie regulacji medialnych jest ona zdecydowanie niedokończoną. Jak wyglądała by Polska dzisiaj, gdyby nie praca operatywnych gazet i stacji, które obnażyły takie afery jak: rywingate, FOZZ czy nepotyzm PSL…Jaką mielibyśmy władzę i wiedzę o Naszym Kraju? A przecież Rywin w przysłowiowym Pcimiu i Wąchocku mógłby spokojnie składać swoje propozycje i bez przeszkód zasiadać na tronie prezesa “gminnego polsatu”. Dlatego cieszy mnie inicjatywa Jarosława Sellina, zmierzająca do odebrania samorządom lokalnych gazetek. Sami sobie na ręce nie popatrzą. Trzeba zbudować solidną czwartą władzę w gminach - zapewne uzdrowi to atmosferę w polskich Dogville. Mam tylko obawę, żeby przejmowanie znanych, gminnych tytułów, przynoszących niekedy spore zyski nie stało się okazją do uwłaszczenia miejscowej nomenklatury. To wyzwanie dla autorów ustawy.

Oczywiście nie wierzę, że Rywin mógł sprzedać komukolwiek polsat.