Hajs, a w piecach hajcowanie

Szukając rozwiązania „kominowej sprawy”, którą wciąż opisujemy, pora przyjrzeć się opłacalności ogrzewania. Palić w piecu trzeba, ale jak? To jest pytanie! Ogrzewanie naszych domostw nie musi oznaczać zadymiania otoczenia.

Od 18 lat nasza gmina korzysta z dobrodziejstwa jakim jest gaz i możliwość ogrzewania nim mieszkań. Np. użytkownicy domu o powierzchni 180 metrów, w szczycie płacą rachunek za gaz w wysokości 1400 zł – za dwa miesiące. Daje to średnio 700 zł za miesiąc. Drogo, ale praktycznie i ekologicznie!

 

 

Dla porównania ogrzewanie kominkiem z płaszczem wodnym siedziby o identycznej powierzchni kosztuje około 400 zł miesięcznie, przy zastosowaniu okazyjnego drewna po 120 zł za metr kubiczny. W ciągu 6-miesięcznego sezonu kominek „pożera” 20 m sześciennych drewna. Cena drewna opałowego kształtuje się od 120 - 200 zł za metr przestrzenny. Wymienione kwoty nie wyczerpują jednak całości wydatków. Doliczyć do nich trzeba codzienną krzątaninę, koszty transportu, robociznę, czas, sprzątanie.
 
Tymczasem właściciele domu ogrzewanego gazem, poza płaceniem rachunków, nie troszczą się o nic więcej. Wysokość temperatury regulują elektronicznie, budzą się i zasypiają w ciepłym lokum. Zaś użytkownicy kominków muszą pamiętać o kupowaniu opału, składowaniu go i codziennym rytuale rozpalania i oczyszczania paleniska z popiołu. – Dopóki z bliska nie zobaczyłem kominka, wierzyłem w jego romantyzm. Codzienna „walka o ogień” szybko uświadomiła mi, że to nic innego jak kotłownia w... salonie! - stwierdził pewien posiadacz kominka.
 
Najlepszym paliwem stosowanym w ogrzewaniu kominkowym są twarde polana drzew liściastych: buk, brzoza, klon, grab, dąb. Drewno musi mieć wilgotność poniżej 20% - tylko wtedy pali się bez dymienia i strat ciepła na odparowanie wody. W naszej okolicy „kominkowcy” palą często drewnem mokrym, co skutecznie zadymia nam pejzaż.
 
Opalanie centralnego ogrzewania węglem, przy założeniu, że budynek jest ocieplony z nowymi oknami i żądamy temperatury 20 C, kosztuje 233 zł miesięcznie. Przez sezon do pieca pójdą dwie tony węgla.
 
Aktualne ceny opału:
 
węgiel workowany – 30 kg - 30 zł
węgiel miał – tona – 520 - 570 zł
węgiel orzech – tona – 659 - 699 zł
węgiel gruby kostka – tona – 709 zł
 
drewno sosnowe – metr przestrzenny – 150 zł
brzoza – metr – 170 zł
zrzyny tartaczne (do pieca) – 2,5 metra – 120 zł
zrzyny drobne – 2,5 metra – 90 zł
 
Energetycy twierdzą, że palenie samym drewnem może być tańsze w porównaniu z ogrzewaniem gazem ziemnym i grzaniem olejem opałowym. Spalanie miału węglowego jest atrakcyjne pod względem poniesionych kosztów, ale paliwo to bardzo zadymia środowisko.
 
Brak danych na temat kaloryczności spalania w piecach śmieci. Wiadomo, że ten proceder jest karalny, lecz podpoznańscy centusie ukradkiem wciąż go stosują. Natomiast mieszkańcy gminy palący węglem, tłumaczą się. - Tak, tak, dymię, ale na gaz mnie nie stać!
 
Pomysłem na oszczędność, może być termomodernizacja domu. Wymiana okien, ocieplenie ścian i dachu. Największe efekty przynosi jednoczesne wykonanie tych prac.
 
Sposobem na oszczędności grzewcze jest również wymiana starego kotła na nowy – kondensacyjny. Kto użytkuje stary kocioł o dużych stratach energii, powinien zainwestować w jego wymianę. Nowoczesne gazowe urządzenie kondensacyjne dają do 40% oszczędności.
 
Oszczędności można też szukać uzupełniając domowe ogrzewanie o tzw. układ solarny. Układ ten może w domu służyć do podgrzewania wody. Pięć metrów kwadratowych kolektora słonecznego wystarcza dla przeciętnego gospodarstwa domowego (rodzina 4-osobowa). Jest to jednak wciąż rozwiązanie dla ludzi zamożnych. Metr kwadratowy kolektora kosztuje około 750 zł netto.
 
Najtańsze w eksploatacji pozostaje nadal drewno, najdroższe jest ogrzewanie elektryczne i olejem opałowym. Za najbardziej ekologiczne uznajemy ogrzewanie gazowe.
 
A jakie są Twoje doświadczenia?
Joanna Rozmiarek

 

Kategoria: 

Dodaj komentarz

Reklama