Agrobex w Baranowie - czy jest możliwy kompromis?

Sprawa inwestycji przy ulicy Szamotulskiej  w Baranowie ciągnie się już już prawie 10 lat. Przez ten czas nie mogą się spotkać; interesy dewelopera z racjami mieszkańców. Kolejne koncepcje przedstawiane przez Agrobex nie znajdują akceptacji u mieszkańców tej strony naszej gminy. Deweloperowi jednak powinno zależeć na kompromisie ponieważ teren, na którym chce dokończyć budowę osiedla jest objęty planem, który nie pozwala na budowę budynków mieszkalnych. Z inicjatywy radnych; Krzysztofa Bartosika i Joanny Mularczyk, po odrzuceniu przez Radę Gminy kolejnej propozycji Agrobexu, podjęto rozmowy z deweloperem w celu osiągnięcia kompromisu. Czy jest on jeszcze możliwy? W Głosie Wielkopolskim pojawił się artykuł Mikołaja Woźniaka na ten temat. Zachęcamy do lektury. 

Artykuł dostępny tutaj >>

 

Red.

Miejscowość: 
Kategoria: 

Komentarze

Teraz Bartosik i Mularczyk chcą kompromisu a to właśnie oni zmanipulowali ludzi zbierając podpisy chodząc pi Chybach i Baranowo. To dzięki nim i stowarzyszeniu obrońców jeziora mamy ten pasztet z blokami.

..gdyby nie determinacja Radnych Bartosika i Mularczyk Rada Gminy uchwaliła by już plan korzystny tylko dla Developera, z pominięciem woli i interesu mieszkańców. Pisząc więc takie bzdury, jak powyżej, można tylko przypuszczać, że autor komentarza ma interes biznesowy w przedmiotowej inwestycji (pewnie autor to inwestor)

Interes mieszkańców w tym konkretnym temacie jest zgoła inny niż Wojta Tadeusza Czajki oraz prezesa Agrobexu. Obydwoje parli na maksymalną zabudowę wielomieszkaniową, a konkretnie na zamianę obowiazujących warunków dla blisko 350 lokali hotelowych na tą samą liczbę atrakcyjniejszych, łatwiej sprzedawanych mieszkaniowych. Oczywiście Wójt widział w tym cudowny kompromis!
Na szczęście nieliczni i co najważniejsze niezależni Radni Mularczyk i Bartosik wszczęli alarm i przy pomocy zebranych ponad 1000 podpisów udało się zablokować budowę kolejnych bloków.
Ktoś kto pisze o manipulacji powtarza linie obrony Wójta. Złoże się że będzie problem z argumentacją takiej opini.
Osobiście na miejscu pomawianych już dawno oddałbym sprawe do sądu !

Zarówno Pani Mularczyk jak i Pan Bartosik i wiele jeszcze innych osób (nie sposób wszystkich wymienić) robią bardzo wiele żeby doprowadzić do kompromisu i rozsądnej oraz umiarkowanej zabudowy tego terenu. Oczywiście Inwestor chce maksymalizować zyski - i to jest zrozumiałe. Gmina natomiast powinna współpracować z mieszkańcami i dbać o to, aby urbanizacja tego terenu nie zakłóciła dotychczasowego charakteru miejscowości oraz nie uniemożliwiła korzystania z infrastruktury mieszkańcom. Zarówno drogi jak i instalacje maja ograniczone możlwości. Nagły dwukrotny wzrost liczby mieszkańców przez wybudowanie 350 mieszkań w oczywisty sposób sparaliżował by miejscowość. Dzięki inicjatwymie części mieszkańców i miejscowych radnych udąło się wpłynąć na zmienę planu i mam nadzieję, że teraz wspólnie z Wójtem uda nam się wypracować prawdziwy kompromis - między Inwestorem i mieszkańcami!

Z całym szacunkiem dla radnych ale tylko Wójt może ten problem rozwiązać. Licze na to, że zadba o ten teren, bo każdy chce żeby tam były domy. Zawsze sobie radził dobrze to i z Agrobexem sobie poradzi

Też wierzę, że wspólnie uda nam się dojść do porozumenia i przy wsparciu Wójta przekonamy Inwestora do zmiany koncepcji zaqospodarowania terenu.

Dodaj komentarz

Reklama