O co chodzi z tą szkołą? Ostanie pytania przed zebraniem

O co chodzi z tą szkołą? To najczęściej ostatnio zadawane pytanie. Wójt Tadeusz Czajka zorganizował  spotkanie, zapraszając do auli Gimnazjum w Baranowie, wszystkich zainteresowanych powstaniem szkoły w tym rejonie.  Zebranie odbędzie się 23.04 o godzinie 19.00. Co takiego innego jest w planach budowy tej szkoły, że  budzi tyle pytań i mieszane uczucia?

Mamy nadzieję, że obecność na zebraniu wszystkich decyzyjnych osób w tej sprawie; wójta, dyrektorów szkół i dyrektora gminnej jednostki oświatowej, radnych, dyrektorki Akademii Pitagorasa pozwoli rozwiać wszystkie wątpliwości związane z pomysłem wejścia gminy w partnerstwo publiczno-prawne i oddanie stworzenia szkoły publicznej w tym rejonie w prywatne ręce. Może to jest dobry pomysł? Może. Jednak w tym momencie pozostaje więcej pytań niż odpowiedzi.

Będziemy mieli okazję zapytać wójta skąd pomysł na taką formę prowadzenia publicznej szkoły, co gmina zyska i jak to wpłynie na „jakość” szkoły. Czy decyzja o tej formie prowadzenia już zapadła czy możemy jeszcze wrócić do idei budowy publicznej szkoły, prowadzonej przez samorząd?

W czwartek będzie również okazja aby od pomysłodawczyni szkoły, dyrektorki funkcjonującej w Baranowie Akademii Pitagorasa, Joanny Cebernik, uzyskać odpowiedzi na pytania; czy szkoła ma rozpocząć funkcjonowanie od września, jak będzie wyglądała zabudowa kontenerowa, co z infrastrukturą wokół szkoły? Jakie  są plany i możliwości rozwojowe szkoły na tym terenie?

Wykorzystanie  partnerstwa publiczno-prawnego jako narzędzia do prowadzenia szkoły podstawowej nie jest jeszcze formą szeroko rozpowszechnioną  w Polsce. Dane z 2013 roku mówią o 2,5  proc. ze wszystkich szkół i placówek publicznych, choć przepisy to umożliwiające istnieją już od 1991. O różnicach w funkcjonowaniu szkoły publicznej prowadzonej przez samorząd a prowadzonej przez prywatnego operatora dowiemy się pewnie w czwartek. W tej chwili wiemy, że największa różnicą jest forma zatrudnienia nauczycieli. W placówce prywatnej nauczyciele mogą być zatrudniani na zasadach ogólnych (umowy o pracę), nie obowiązujązuje karta nauczyciela. Szkoła prawdopodobnie nie otrzyma z gminy środków na dowóz, świetlice, świetlice terapeutyczne i inne wydatki dotowane  z innego budżetu niż oświatowy. Szkoły prowadzonej w ten sposób nie dotyczy również rejonizacja, co może stanowić pewne wyzwanie i generować trudne sytuacje w przyszłości.

Jaka jest alternatywa? Publiczna szkoła prowadzona przez samorząd, tak jak inne szkoły w naszej gminie.

Na pewno znajdą się zwolennicy jednego i drugiego rozwiązania. Prywatna szkoła to być może szansa na nowe, bardziej elastyczne podejście do kształcenia, nowe metody nauczania, które w publicznych szkołach trudniej się przyjmują. Tradycyjna publiczna szkoła to większa przewidywalność, pewność, że szkoła będzie działać niezależnie od koniunktury, utrzymanie standardów, które obowiązują w całej gminie.

Dlatego najważniejsze jest aby na jutrzejsze spotkanie przyszli wszyscy zainteresowani budową szkoły w tym rejonie. Nie tylko rodzice roczników, z tegorocznej rekrutacji. Przecież decydujemy o losie naszych dzieci, teraz i w przyszłości.

Dorota Barełkowska

 

Miejscowość: 
Kategoria: 

Dodaj komentarz

Reklama