Tarnowskie Lwy - nietrafione?

Tarnowskie Lwy to nagroda przyznawana przez wójta naszej gminy podczas uroczystego spotkania noworocznego. Zwykle na początku roku wójt zaprasza kilkaset osób; przedsiębiorców lokalnych, działaczy, przedstawicieli gminnych organizacji i stowarzyszeń, szefów urzędów i instytucji współpracujących z Gminą Tarnowo Podgórne.

W tym roku ku zdziwieniu gości, szczególnie tych związanych z Przeźmierowem, Tarnowskiego Lwa za rok 2012 otrzymał marszałek województwa wielkopolskiego Marek Woźniak. Dlaczego to takie dziwne?

Członkowie Stowarzyszenia Przyjaciół Baranowa i Przeźmierowa, którzy uczestniczyli w posiedzeniach sejmiku wojewódzkiego dotyczących rozbudowy lotniska Ławica pamiętają, że to właśnie marszałek był największym orędownikiem tej inwestycji i z niesłychaną determinacją dążył do jej zakończenia wbrew protestom i konkretnym postulatom mieszkańców Przeźmierowa i Baranowa oraz osiedla Ławica.

 
Trudno teraz przytaczać wszystkie argumenty i kontrargumenty, które pojawiały się w kwestii lotniska Ławica. Jednak kilka krótkich rozmów ze sfrustrowanymi mieszkańcami, którzy np. znaleźli się poza Obszarem Ograniczonego Użytkowania (a mają domy 200m od lotniska!) pozwala twierdzić, że przyznanie nagrody człowiekowi, który realnie przyczynił się do takiego kształtu OOU było ze strony wójta...nietrafione?
 
Nagroda została przyznana „za otwarcie nowych możliwości rozwojowych” na terenie gminy, w szczególności za zaangażowanie w modernizację dróg wojewódzkich nr 307 Poznań – Buk oraz nr 184 Poznań – Szamotuły w Tarnowie Podgórnym.
 
Szkoda, że wójt odszedł od szlachetnej tradycji wyróżniania tą nagrodą osób, które z własnej inicjatywy, za własne pieniądze, działają i robią rzeczy ważne dla naszej gminy na rzecz kontrowersyjnego obyczaju panującego w Polsce, nagradzania urzędników za wykonywaną przez siebie pracę.
Przez ostatnie 4 lata Tarnowskie Lwy otrzymywały osoby, których działalność trudno byłoby ująć w jedno zdanie.
 
Ulice Szamotulska i Bukowska są dużym ułatwieniem komunikacyjnym, to prawda. Świetnie, że powstały. Ale czy rzeczywiście nagradzanie osób, których zadaniem jest decydowanie o przeznaczeniu publicznych pieniędzy, za którymi stoi cała biurokratyczna maszyna nie jest zachowaniem na wyrost? Chyba, że marszałek wykazał się przy budowie tych dróg podobną determinacją jak przy rozbudowie lotniska... Pytanie czy powinien dostać nagrodę od wójta gminy z lotniskiem w tle?
 
Na stronie Stowarzyszenia ukazał się również tekst na ten temat, przeczytajcie.
 

Dorota Barełkowska  

Miejscowość: 
Kategoria: 

Dodaj komentarz

Reklama